Robin Hood i książe złodziei. Robin Hood i faceci w rajtuzach. Po prostu Robin Hood a już wkrótce Russel Crowe jako Robin Hood – ten gość ma ewidentnie wzięcie. Coś w tym musi być. Może to, że gość był diablo przystojny, może miał urok osobisty wylewał mu się uszami, a może to to, że jak nikt potrafił przeszyć strzałą wszystko co chciał. Po prostu talenciarz.
Czas więc spróbować być jak on. Ale nie chodzi o szkołę uroku czy operacja poprawiająca układ nosa czy uszu. Zabawimy się w strzelanie;)
Jak w to się gra?
Bardzo prosto, zresztą instrukcja jest zawarta w grze. Klikamy lewy klik w dowolnym miejscu planszy, naciągamy cięciwę (trzymając lewy klik), określamy kierunek strzału i puszczamy cięciwę (puszczamy lewy klik). Sprawdzamy w co trafiliśmy i ile zdobyliśmy punktów. Każdy etap ma określony pułap punktowy do zdobycia i określoną liczbę strzał. Powodzenia.
Żenujący żarcik prowadzącego:
- Dlaczego Robin Hood?
- Bo mało jadł.