Klasyka kina SF. Statek kosmiczny, misja ratunkowa, atak z nienacka, katastrofa, mnóstwo martwych kolegów i przyjaciół, ciemność. Jesteś sam. Musisz sobie poradzić. Musisz przeżyć, musisz uciec, musisz się uratować…
Nie przejmujcie się nieco oldskulową grafiką, gra jest przyjemna i wbrew pozorom nie tak banalna, jak się wydaje na pierwszy rzut oka.
Jak w to się gra?
Nie masz broni, nie masz wyjścia;) Za ruch odpowadają strzałeczki. (A muzyczka jest, przyznajcie, nieco psychodeliczna)…
Dziś w ramach żenującego dowcipu prowadzącego, kolejny filmik poglądowy: