Mówią, że wszystko co dobre musi się skończyć. Na szczęście nie w każdym przypadku ta zasada ma zastosowanie. Były Bloonsy I, potem II, następnie III a teraz doczekaliśmy się bloonsów IV. Jupi:) Można nawet powiedzieć, że jesteśmy rozemocjonowani prawie tak, jak te rozpękane baloniki;)
O co chodzi? Wybierasz mapę i trudność, a potem ustawiasz swoje wieżyczki tak, aby zestrzeliły wszystkie nadpływające balony. Brzmi prosto? No skomplikowanie na pewno nie brzmi, ale i tak zabawy jest przy tym co nie miara;) Spróbujcie koniecznie;)